środa, 4 lutego 2015

Marsala tra la la la




źródło: www.dwalls.com

Hej, czy wiecie co to jest „Marsala”?
Może pomyśleliście właśnie o malowniczo położonym włoskim miasteczku lub nabraliście ochoty na aromatyczne wino? Niestety, Moi Drodzy, mimo że skojarzenia te są jak najbardziej słuszne to, jeśli je macie, oznacza to, iż jesteście mocno „nie na czasie” i nie znacie obowiązujących trendów ;)

Otóż obecnie Marsala to… kolor roku 2015! Jesteście zdziwieni? Ja nie ukrywam, że byłam. Bardziej skłonna byłabym łączyć to tajemnicze słowo z buddyjską mandalą lub przyprawą z Indii (garam masala), lecz internet, jak wiadomo, będący źródłem informacji wszelakich, od jakiegoś czasu tak skutecznie bombardował mnie tym słówkiem, że w końcu uległam i postanowiłam sprawdzić cóż to tak naprawdę jest.

Po wpisaniu hasła w wyszukiwarkę, wujaszek Google pokazał mi brzydki kolor wyblakłego brudnego buraka, wiążąc je z jeszcze bardziej dziwnie brzmiącą nazwą, a mianowicie Pantone. Po paru kolejnych kliknięciach myszki udało mi się jednak w końcu rozwikłać wszystkie zagadki i już mogę zdradzić Wam co to takiego.



źródło: www.pantone.com




A więc… Pantone to amerykańska firma poligraficzna z siedzibą w Carlstadt w stanie New Jersey, która stworzyła swój unikalny system identyfikacji kolorów (Pantone /Color/ Matching System – PMS). Ta właśnie skala barw jest jedną z najpopularniejszych w ostatnich latach i składa się z 1761 kolorów. Jest wykorzystywana m. in. przez artystów, projektantów, drukarzy i producentów we wszystkich gałęziach przemysłu na całym świecie w celu dokładnego określenia koloru. Cieszy się tak dużą popularnością dzięki mnogości odcieni i czytelnemu ich oznakowaniu numerami wraz z dodatkowymi oznaczeniami cech takich jak metaliczność, fluorescencja itp.

Odcienie powstają przez zmieszanie 18 pigmentów, dlatego ich odwzorowanie w skalach RGB i CMYK jest dosyć trudne. Podobno prowadzone były prace nad przypisaniem odpowiedników kolorów z systemu PMS w tych właśnie skalach ale ich zaniechano.

I właśnie to ta firma od wielu lat wybiera kolor roku. Nie jest on jednak typowany w ciemno, a poprzez dokładną analizę trendów i projektów ze świata mody, designu itp. Brana jest także pod uwagę opinia publiczna. Dzięki tak dokładnemu rozeznaniu, zazwyczaj typ kolorystyczny wyznaczony przez specjalistów z Pantone faktycznie ma swoje odzwierciedlenie w produktach przemysłowych, odzieżowych, architektonicznych czy wnętrzarskich. Myślę jednak, że wpływ na to ma nie tylko badanie rynku skrupulatnie przeprowadzone przez pracowników firmy, ale także późniejsza promocja koloru przez nich wybranego. Domyślam się, że jeśli jakaś marka kosmetyczna nie wypuściła jeszcze pomadki w kolorze Marsali to szybko naprawi ten karygodny błąd i już niedługo zaleje nas fala kosmetyków, ubrań i dodatków w tym lub zbliżonym odcieniu.

A jak wygląda sam kolor? No cóż – w pierwszej chwili zdecydowanie nie zachwyca. Kojarzy się, jak już wyżej pisałam, z wyblakniętym brudnym burakiem lub z rozbielonym czerwonym winem. Parę dni temu zauważyłam jednak , że szkoła mojej córki pomalowana jest podobną farbą. Taką barwę ma także dach pobliskiego kościoła. I nie wygląda to źle. Na stronach wnętrzarskich znalazłam także wiele inspiracji dekoratorskich z Marsalą w roli głównej i jestem zdecydowanie na tak – ten kolor pięknie prezentuje się w pomieszczeniach.



źródło: www.homecreations.pl

Przejrzałam też moje ubrania , dodatki i kosmetyki i okazuje się, że już od dłuższego posiadam parę rzeczy w zbliżonych odcieniach. Do tej pory kojarzyłam je jednak bardziej z określeniami takimi jak: brudny róż czy jasne bordo niż z tak egzotycznie brzmiącym słowem jak Marsala :)



Wydaje mi się jednak, że nie jest to kolor twarzowy i nie prezentuje się zbyt dobrze solo i na dużych powierzchniach stroju. W źle dobranych stylizacjach zdecydowanie potrafi dodać lat. Lubi zaś towarzystwo błękitu i turkusu, a także brązów i innych kolorów ziemi. Świetnie też zgrywa się ze zbliżonymi sobie odcieniami wina, czerwieni, różu i fioletu.

Marsala rewelacyjnie wygląda na paznokciach, ustach, a także umiejętnie położona na powieki (trzeba uważać, żeby nie sprawić przy pomocy takiego makijażu, że oczy będę wyglądały na zmęczone), a także zdaje się być idealnym odcieniem różu do policzków. Zobaczcie kilka zdjęć, które udało mi się wyszukać w sieci:


źródło: www.pinterest.com



źródło: www.liinalintu.wordpress.com



źródło: www.pinterest.com



źródło: www.pantone.com



źródło: www.pinterest.com



źródło: www.perrysfurniture.com



źródło: www.pinterest.com



źródło: www.pinterest.com


A wy co myślicie o Marsali jako kolorze roku 2015? To trafny wybór?





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz